Chore żałobniczki

Regulamin forum
Jeżeli chcesz pomocy lub rady związanej z chorobami ryb powinieneś udzielić niezbędnych informacji o swoim akwarium i sposobie jego prowadzenia. TUTAJ jest dostępny wzór tworzenia nowych tematów. Tematy odbiegające od standardów będą usuwane.
Deejii
Ikra
Ikra
Posty: 9
Rejestracja: 20 kwietnia 15, 22:23

Chore żałobniczki

Postautor: Deejii » 14 listopada 17, 18:46

Witam

Przychodzę z dwoma, trzema rybkami. Ponieważ brakło mi pomysłów co to jest i jak to wyleczyć.

Objawy:

Rybki maja czarne zgrubienia na ciele. Takie gródki i wytrzeszczone oczy.

Beniek - najbardziej chyba w zaawansowanym stadium. Lekko rozdęty brzuch, i nastroszone w tym miejscu łuski. Oraz wylewające się oko. Gruda na oku się tak powiększyła, że jest wręcz oderwane.

Janek - w miarę w prządku, ale ma taką samą czarną grudę pod brodą. Dryga broda.

Felicjan - nie wiem, czy jest z tym związany czy tu już inna choroba. Nadęty brzuch i wystrzeż oka.

Beniek i Janek mają to już przynejmiej 3 miesiące. To nie jest tak że zrobiło się to nagle. Na początku było nie wielkie ale z coraz większym upływem czasu jest coraz większe. Felicjan dopiero jakieś 2 dni temu się nabawił objawów wiec nie wiem czy jest to z tym związane.

Na początku myślałam ze może to być Puchlina Wodna no ale nie bardzo mi tu wszystko pasuje :/

Wymieniłam jakiś czas temu już całą wodę i dokładnie przepłukałam roślinki. By się pozbyć w razie czego wirusa. Podawałam też lekki akwarystyczne takie jak: CMF i healthosan.

Najnowsze w akwarium są ślimaki. Rybek nie kupowałam.
Zastanawiam się, czy też przyczyną może być jedzenie dla bojownika (te mrożone czerwone robaki w kostce), które dawała moja siostra im kiedy za dużo wzięła dla swojego bojownika.

Dane zbiornika:

25l
obsada: Żałobniczki x3, Tetra czerwona x3, Tetra kolorowa x 4, Ampuliax4.
Rośliny: Mikrozorium oskrzydlone (na korzeniu, przewaga w zbiorniku)
Wąkrotka okółkowa (nie wiele) Żabienica drobnokwiatowa (na wymarciu)
Podłoże: Piasek + kamienie.
Inne: Skorupa kokosa, korzenie.
Oświetlenie: Żarówka w pokrywie? Nie pamiętam ile woltów.
Temperatura: obecnie 19 (nie wiem czemu) z reguły 24 stopnie.
Karmione: Płatkami mieszanymi.

Podmiana zbiornika raz/dwa razy w tygodniu zależnie od czasu.
Czyszczenie filtra... w sumie nawet nie wiem, Kiedy przestanie działać xD Raz na 2 miesiące tak chyba około.


ZDJĘCIA


Zbiornik:
Obrazek

Beniek:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Janek:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Felicjan:
Obrazek

Rybki nie lubią aparatu zbytnio i się chowają :<

Awatar użytkownika
osama
Moderator
Moderator
Posty: 10849
Rejestracja: 8 listopada 04, 14:54
Lokalizacja: Wrocław Oława

Re: Chore żałobniczki

Postautor: osama » 15 listopada 17, 08:01

Bez oglądania zdjęć napisałbym, że złe warunki panujące w akwarium, wysoki poziom azotu itp.
Ale... pomimo zbyt małego akwarium dla każdego z gatunków ryb, które posiadasz, uważam, że ze względu na dużą ilość roślin azot jest na odpowiednim poziomie. Nie wiem, jak było wcześniej, ale jeśli ryby były wpuszczone do dojrzałego akwarium, to wykluczyłbym zatrucie azotem.
Całej wody nie powinno się podmieniać, można zabić biologię w filtrze i w całym akwarium, a to skutkuje samymi kłopotami.

Co zrobić?
Uśmiercić 3 chore rybki, aby nie zarażały reszty obsady.
Kupić akwarium odpowiedniej wielkości dla reszty obsady.
Akwaria: 240l---72l Dawno temu: 3x28,8l---112l Plany na przyszłość: 2x750-800l (140x110x50)
http://www.siepomaga.pl/
Na pewno, naprawdę, od razu, po prostu, na razie, hodowca, reguła, rzadko, żaden, w ogóle, włączać, co najmniej...

Deejii
Ikra
Ikra
Posty: 9
Rejestracja: 20 kwietnia 15, 22:23

Re: Chore żałobniczki

Postautor: Deejii » 15 listopada 17, 17:14

osama pisze:Bez oglądania zdjęć napisałbym, że złe warunki panujące w akwarium, wysoki poziom azotu itp.


Tak, bo to zawsze musza być złe warunki...

osama pisze:Ale... pomimo zbyt małego akwarium dla każdego z gatunków ryb, które posiadasz, uważam, że ze względu na dużą ilość roślin azot jest na odpowiednim poziomie. Nie wiem, jak było wcześniej, ale jeśli ryby były wpuszczone do dojrzałego akwarium, to wykluczyłbym zatrucie azotem.


Tak wiem że jest o połowę mniejsze, ale nie jest przerobione. Ani nie mam pomieszanej obsady. Wszystkie są Tetrami. Wiec nie wiem o co tu się czepiać. Ryby maja już kilka lat. I zawsze były wpuszczone do dojrzałego akwarium, mam akwarium od dziecka. Zmieniają się tylko rybki.

osama pisze:Całej wody nie powinno się podmieniać, można zabić biologię w filtrze i w całym akwarium, a to skutkuje samymi kłopotami.


Owszem. Ale jeśli chce się pozbyć ewentualnego wirusa to jest to wskazane. Prócz tego. Woda była przygotowana do tego. Odstawiona na 2 dni i uzdatniona preparatem..

osama pisze:Co zrobić?
Uśmiercić 3 chore rybki, aby nie zarażały reszty obsady.


Brawo. Piszę tu po to by tego nie robić. Nie mam żadnych oznak, że choroba jest zaraźliwa. Jak pisałam mają to od 3 miesięcy. Myśle, że by już dawno mi wyginęło całe akwarium

osama pisze:Kupić akwarium odpowiedniej wielkości dla reszty obsady.


A może ktoś nie ma miejsca na większe? Pomyślałeś?


Zapalonym akwarystką którzy tylko się czepiają, zamiast pomóc, podziękuję. Szukam praktycznej porady, bo jak napisałam, nie umiem sobie poradzić sama, a rybiego weterynarza nie wymyśli. Nie jestem tu po to by pod wyszyć wam wielkie ego. A niestety na takich forach wam się w głowie po przewracało :) Znajdzie się ktoś, kto będzie umieć mi pomóc, zamiast doszukiwać się błędów?

andrzejkowac
Akwarysta
Akwarysta
Posty: 513
Rejestracja: 26 października 06, 11:39
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Chore żałobniczki

Postautor: andrzejkowac » 15 listopada 17, 20:00

Jedyna sensowna rada jak mi przychodzi do głowy to DAĆ SOBIE CHWILOWO SPOKÓJ Z AKWARYSTYKĄ następnie zapoznać się z podstawami
akwarystyki wymaganiami tego co chcesz trzymać a następnie zrobić wszystko zgodnie z ze sztuką bo inaczej nic dobrego z tego nie wyjdzie .

Nie takiej rady oczekiwałaś trudno w życiu nie zawsze dostaje się to co się chce pokazywałaś już swoje dzieło na innym forum i dostałaś podobne rady takich for jest jeszcze kilka próbuj na wszystkich, zakładam się że nic więcej się nie dowiesz

Odnośnie tego co masz to ryby do oddania lub likwidacji i w takim akwarium możesz trzymać krewetki lub bojownika ale to tylko i wyłącznie jak opanujesz podstawy polecam usiąść i poczytać wszystko co powinnaś wiedzieć jest w necie wystarczy tylko zapytać wujka gogle .Jeśli poczytasz i będziesz miała problemy ze zrozumieniem lub będziesz potrzebować dodatkowych wyjaśnień zawsze możesz zapytać na tym czy innym forum , tu nikt się nie czepia tylko jasno i bez owijania w bawełnę mówi jak jest wolisz szczere rady czy stek bzdur .
Pozdrawiam i miłej lektury
Młode ampularie oddam

Deejii
Ikra
Ikra
Posty: 9
Rejestracja: 20 kwietnia 15, 22:23

Re: Chore żałobniczki

Postautor: Deejii » 15 listopada 17, 20:49

andrzejkowac pisze:Jedyna sensowna rada jak mi przychodzi do głowy to DAĆ SOBIE CHWILOWO SPOKÓJ Z AKWARYSTYKĄ następnie zapoznać się z podstawami
akwarystyki wymaganiami tego co chcesz trzymać a następnie zrobić wszystko zgodnie z ze sztuką bo inaczej nic dobrego z tego nie wyjdzie .

Nie takiej rady oczekiwałaś trudno w życiu nie zawsze dostaje się to co się chce pokazywałaś już swoje dzieło na innym forum i dostałaś podobne rady takich for jest jeszcze kilka próbuj na wszystkich, zakładam się że nic więcej się nie dowiesz

Odnośnie tego co masz to ryby do oddania lub likwidacji i w takim akwarium możesz trzymać krewetki lub bojownika ale to tylko i wyłącznie jak opanujesz podstawy polecam usiąść i poczytać wszystko co powinnaś wiedzieć jest w necie wystarczy tylko zapytać wujka gogle .Jeśli poczytasz i będziesz miała problemy ze zrozumieniem lub będziesz potrzebować dodatkowych wyjaśnień zawsze możesz zapytać na tym czy innym forum , tu nikt się nie czepia tylko jasno i bez owijania w bawełnę mówi jak jest wolisz szczere rady czy stek bzdur .
Pozdrawiam i miłej lektury


Nie rozmawiasz z dzieckiem. Znam podstawy akwarystyki i to, że mam takie rybki, a nie krewetki nie znaczy, że postępuje z nimi źle.
Jak napisałam takie rady proszę sobie darować, bo są bezwartościowe. Szczerze od was wielmożnych akwarystykom nigdy niczego się nie dowiedziałam, nawet jeśli nie pytałam o chorobę. Wy tylko umiecie doradzić "zabij rybkę" lub "oddaj". Jak są chore to zabij, bo i tak nie wyzdrowieje. A udowodniłam sobie nie raz, że wyzdrowieje pomimo waszych "rad". Radzę trochę samo krytyki i spojrzenie na swoje zachowanie. Forum jest po to, by pomagać i doradzać, a nie wytykać błędy, ale wam chyba do tego daleko :) Pozdrawiam.

cane
Narybek
Narybek
Posty: 25
Rejestracja: 6 listopada 17, 17:50

Re: Chore żałobniczki

Postautor: cane » 15 listopada 17, 22:04

Deejii pisze:Nie rozmawiasz z dzieckiem. Znam podstawy akwarystyki i to, że mam takie rybki, a nie krewetki nie znaczy, że postępuje z nimi źle.
Jak napisałam takie rady proszę sobie darować, bo są bezwartościowe. Szczerze od was wielmożnych akwarystykom nigdy niczego się nie dowiedziałam, nawet jeśli nie pytałam o chorobę. Wy tylko umiecie doradzić "zabij rybkę" lub "oddaj". Jak są chore to zabij, bo i tak nie wyzdrowieje. A udowodniłam sobie nie raz, że wyzdrowieje pomimo waszych "rad". Radzę trochę samo krytyki i spojrzenie na swoje zachowanie. Forum jest po to, by pomagać i doradzać, a nie wytykać błędy, ale wam chyba do tego daleko :) Pozdrawiam.


Nie rozmawiam z dzieckiem? Patrząc na twoje zachowanie - lekko mnie teraz zaskoczyłaś.

Zamknij się w pokoju 2x2, posiedź miesiąc i następnie odpowiedz nam na pytanie "Czy wygodnie mieszka się w zbyt ciasnej przestrzeni?". Nie wiem jak ci wytłumaczysz, że twoje ryby męczą się w zbyt małym akwarium. Są jak pies trzymany w klatce czy więzień siedzący całe w życie w celi. Przeżyją, ale to smutne życie. Naprawdę lepiej jest poczekać aż twoje rybki padną (albo jeszcze lepiej - znaleźć im nowy dom), a następnie zorganizować sobie akwarium z krewetkami czy naprawdę małymi gatunkami ryb. Taki, które będą zadowolone z życia u ciebie, a nie będą się męczyć... No, chyba, że mimo tłumaczeń po prostu lubisz trzymać swój własny, prywatny zestaw małego sadysty.

Domagasz się od nas wyleczenia rybek, ale nie przyjmujesz do wiadomości, że w wypadku małych zwierząt (rybki, ptaki, gady, gryzonie itp.) rada "zabij" nie pochodzi z lenistwa. Po prostu zarówno my, jak i ty, jesteśmy tylko ludźmi bez ścisłej, specjalistycznej wiedzy weterynaryjnej. Podstawowe, "popularne" choroby takie jak ospa da się wyleczyć w domu... Za to przy czymś rzadszym, jak u ciebie, dla pozostałych ryb najlepiej będzie usunąć potencjalne źródło zarażenia i nie ryzykować, że zachoruje wszystko.


Ufff... już nie mam pojęcia jak jaśnie to wszystko wyjaśnić.

andrzejkowac
Akwarysta
Akwarysta
Posty: 513
Rejestracja: 26 października 06, 11:39
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Chore żałobniczki

Postautor: andrzejkowac » 15 listopada 17, 22:19

Myślę iż czas już zamknąć temat autorka wie lepiej i tlumaczenie nic nie pomoże
Młode ampularie oddam

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości