Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
[250l] Oceanarium - dzień po dniu, krok po kroku...
Autor Wiadomość
Amnor 
Ryba


Preferencje: Morska
Wiek: 34
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 160
Skąd: Poznań
Wysłany: 7 Styczeń 10, 11:37    

poldzakson napisał/a:
A nie masz grzebienia na tym kominie?

Grzebień oczywiście będzie, tylko nie jest jeszcze zamontowany. Czekam aż silikon dobrze wyschnie.
Przy okazji mam pytanie dotyczące spływu...

[ Dodano: 24 Styczeń 10, 18:59 ]
Dzień 30 - 24.01.2010

Trochę czasu upłynęło, ale nie próżnowałem i powolutku, krok po kroku - w miarę jak docierał do mnie sprzęt - składałem wszystko do kupy.

Zacząłem od przerobienia instalacji filtra RO na sposób podpatrzony u poznańskiego kolegi po pasji.
Zakupiłem TDS, dodałem kilka zaworków i dzięki temu nie tylko mogę teraz na bieżąco monitorować parametry wody po membranie i po żywicy, ale mam też możliwość przepłukania prefiltrów przed każdym użyciem oraz odpuszczenia do kanalizy pierwszych kilku/kilkunastu litrów, zanim membrana uzyska optymalne parametry pracy (a u mnie chwilę to trwa - na początku woda po membranie ma jakieś 160 PPM i zanim osiągnie poziom zadowalający, czyli 4 PPM, przez 3 do 5 minut całość idzie do ścieku).






Następnie zabrałem się za składanie hydrauliki.

Ostatecznie wszystko jest zasilane z pompy głównej, ponieważ ma spory zapas mocy w stosunku do potrzeb mojego zestawu.

W skrócie zorganizowałem to tak:

Za pompą zamontowałem trójnik do którego dołączyłem 'zawór bezpieczeństwa' - jeżeli okaże się, że pompa mimo wszystko będzie mocna stłumiona i będzie się grzała, to go odkręcę i nadwyżki wrócą sobie na skróty do SUMPa.

Dalej jest rozdzielnia - czwórnik z trzema zaworami: pierwszy przekazuje wodę na powrót do akwarium, drugi zasila odpieniacz, a trzeci filtr przepływowy.






Wstępny plan poustawiania sprzętu w SUPMie wziął w łeb, ponieważ zdecydowałem się na robienie hydrauliki z węży Neptun i to był błąd. Myślałem, że dzięki temu, że węże są elastyczne, będę mógł tak poukładać sprzęt, żeby zajmował jak najmniej miejsca. W praktyce okazało się, że wcale takie elastyczne nie są i że przy użyciu kolanek mógłbym zaoszczędzić o wiele więcej miejsca (tym bardziej, iż fakt, że tłumią one pompę, w moim przypadku i tak nie ma znaczenia).
W związku z tym filtr przepływowy musiał wywędrować do zbiornika na autouzupełnienie (co nawet nie jest takie złe), a odpieniacz na przeciwległą ścianę SUMPa. W sumie dzięki tej roszadzie mam teraz znacznie lepszy dostęp do urządzeń, jednak jeśli się okaże, że będę potrzebował refugium, to będę się musiał trochę nakombinować jak poustawiać przegrody.










W kominie, na zrzucie, wykorzystałem sitko spływu Aqua Medic zamiast durso. Poziom wody ustawię zaworem tak, żeby było ono zanurzone na około 1-2cm. Rewizję zrobiłem o 2cm wyższą od zrzutu i uciąłem lekko na skos, aby woda mogła się przez nią delikatnie przelewać.
Do wyprowadzenia powrotu wykorzystałem system LOC-LINE z trójnikiem i dwoma dyfuzorami, z nadzieją że zapewnią mi dodatkową, mocną cyrkulację. Grzebień ma 40cm długości, wiec według kalkulatora z reefcentral powinien odebrać jakieś 4.000 litrów na godzinę, czyli mniej więcej tyle, ile mocy zostanie na pompie po odliczeniu strat przepływowych oraz wydatku na odpieniacz i filtr.




W każdym razie na ten moment zestaw jest gotowy na testy :grin:




Na początek sprawdzę, czy dobrze wkleiłem komin i czy nie przecieka (przed chwilą odpaliłem RO i zaczęło kapać, a że chyba kapie szybciej niż odparowuje, to jest szansa, że do końca stycznia uzbieram te 270 litrów :? ).




Jeśli test zostanie zaliczony, to przetestuję hydraulikę i poustawiam odpowiednie poziomy wody. Jeśli zestaw jakimś cudem i ten test przejdzie pomyślnie, to wsypuję sól i zamawiam skałę.

Trzymajcie kciuki :ok:

[ Dodano: 26 Styczeń 10, 19:29 ]
Dzień 32 - 26.01.2010

Po 2 dniach gromadzenia każdej kropelki wody z filtra RO, w końcu się udało! Zbiornik zalany! :ok:

No może prawie zalany, bo napełniłem go poniżej dolnej krawędzi grzebienia - wklejałem go 3 dni temu i chcę dać silikonowi jeszcze jeden dzień na doschnięcie.

Najważniejsze jest jednak to, że w kominie suchutko, czyli moje wysiłki szklarskie zostały uwieńczone sukcesem.

Sam zbiornik też przeszedł próbę pomyślnie - jak dotąd nie odnotowałem żadnego odgięcia szyb na środku ani żadnego przeciekania. Docelowo poziom wody podniesie się jeszcze o jakieś 5-6cm, ale myślę, że baniak przetrzyma i to.



Jutro zaczynam testy hydrauliki i mam coraz większa nadzieję, że moje zdolności hydrauliczne dorównają szklarskim i obejdzie się bez niespodzianek.

Choć, co do hydrauliki, to po prawdzie nie jestem z niej tak do końca zadowolony. Popełniłem dwa błędy.

Po pierwsze wkopałem się z tym Neptunem zamiast rur.

Po drugie zamówiłem elementy hydrauliki i zacząłem ją składać zanim dotarł odpieniacz i oczywiście okazało się, że nie dam rady wstawić go tam gdzie chciałem, więc musiałem improwizować.

Nie do końca jestem też na razie zadowolony z pomp cyrkulacyjnych, bo obie TUNZE pracują jak trzydziestoletnie traktory diesle na ostrym mrozie :zly: . Słysze je już zanim otworzę drzwi wejściowe do domu. Choć ponoć to minie jak się 'dotrą'.


Swoją droga jak długo trwa 'docieranie się' pomp cyrkulacyjnych?

[ Dodano: 28 Styczeń 10, 19:36 ]
Dzień 34 - 28.01.2010

Lepsze wrogiem dobrego. :cry:

Przekonałem się o tym nie pierwszy raz i najprawdopodobniej również i tym razem nie wyciągnę wniosków na przyszłość. Tak już mam. Ale od początku.

Wczoraj wieczorem zrobiłem test hydrauliki.
Wszystko zadziałało zadziwiająco dobrze. Jedynie na dwóch połączeniach pojawiły się małe nieszczelności. Trzeba było załatać. No i w tym momencie przeholowałem z dobrymi chęciami. Zamiast wybrać najprostsze rozwiązanie, czyli przejechać łączenie jeszcze raz klejem dookoła, ja postanowiłem zrobić to 'porządnie', czyli rozkleić instalację i skleić ją od nowa, tym razem szczelnie.
Dowiedziałem się, że klej 'puszcza' pod wpływem wysokiej temperatury i że najlepiej użyć do tego celu opalarki do drewna. Niby proste, tylko że takowej nie posiadam. No ale od czego jest kreatywne myślenie? Ma być temperatura, to będzie! Co za problem?.
Niewiele myśląc zagotowałem wodę i wrzuciłem do niej cieknące elementy instalacji. Zadziałało jak marzenie - klej puścił, oczyściłem powierzchnie papierem ściernym, dociąłem nowe łączniki - tym razem z rury zamiast z węża Neptun - skleiłem i zadowolony z siebie udałem się pod szafkę z zamiarem zamontowania.
A tam niespodzianka. Okazało się że wysoka temperatura nie tylko załatwiła klej, ale też gwinty śrubunku i zaworu, które były na końcach nieszczelnych kawałków. Skurczyły się na tyle skutecznie, że za nic nie dało się ich wkręcić. :cry:

Zostałem z rozmontowaną hydrauliką, popsutym zaworem i śrubunkiem oraz nieśmiałym podejrzeniem, że sam sobie jestem winny. Plany dzisiejszego zasalania zbiornika stanęły pod dużym znakiem zapytania. :niewiem:

Na szczęście koledzy akwaryści z Poznania nie zawiedli. :grin:

Podzwoniłem trochę i w końcu skierowano mnie do hurtowni, która powinna mieć to czego potrzebowałem. Podjechałem tam i po dość długich poszukiwaniach w końcu znaleźli śrubunek VDL i zawór, który mogłem wykorzystać.
Dzięki temu mogę jednak ogłosić dziś sukces - hydraulika działa, woda się grzeje i gdy tylko osiągnie 25 stopni nastąpi zasolenie. :mrgreen:






Do SUMPa, poza nowym zaworem, trafiła 'skarpeta', która filtruje syf ze zrzutu (po zalaniu pływało go trochę - kurz jakiś pewnie) i przy okazji zbiera ewentualne bąbelki powietrza.






Rozwiązanie w kominie sprawdza się doskonale - praktycznie nic nie słychać. Czasem tylko, jak rewizją spłynie trochę większa partia wody, występuje delikatne pluśnięcie.
Znając moje zamiłowanie do udoskonalania tego co działa 'tylko' dobrze, pewnie będę chciał nad tym kiedyś popracować ;)



Po pełnym zalaniu baniaka szyby odgięły się o 2mm wzdłuż i o 1mm wszerz zbiornika. Chyba nie ma tragedii?

Pompy cyrkulacyjne w końcu się dotarły. Dziś rano nawet zastanawiałem się czy nie było jakiejś awarii i czy wciąż pracują.
Za to obiegowa trochę buczy - hałas na poziomie generowanym wcześniej przez TUNZE. Myślę że przekazuje nieco drgań na SUMPa, a to powoduje gdzieś jakiś rezonans, który wyjątkowo dobrze roznosi się szybem wentylacyjnym w podpórce 'daszku'. Dam jej trochę czasu - może też się dotrze. Jak nie to spróbuje ją postawić na podkładce z pleksi.

W tej chwili mam też miliony drobniutkich bąbelków powietrza w akwarium. Myślę, że ich powodem jest niższy niż docelowy poziom wody w SUMPie, przez co woda z odpieniacza spada z wysokości kilku centymetrów, powodując bąblowanie na dole, a pompa to wciąga i rozpyla. Jak tylko RO dostarczy następna partię wody, sprawdzę, czy moja teoria jest słuszna.

Tyle na dzisiaj. Szykuję się do solenia :mrgreen:

[ Dodano: 3 Luty 10, 14:16 ]
Dzień 36 - 29.01.2010

Baniak w końcu posolony :ok:

Temperatura - 25,1
Zasolenie - 1,0249

Pozostaje tylko czekać na skałę. Przy odrobinie szczęścia Marcinus mi odbierze, a jak nie to w przyszłym tygodniu podjadę sam do Warszawy i zrobię zakupy w eRybce.

Wylot z odpieniacza nad pompą robił zamieszanie. Ponieważ nie miałem odpowiednich elementów hydraulicznych, żeby przerobić go tak jak planowałem, zmajstrowałem rozwiązanie tymczasowe. Wykorzystałem resztkę węża i doprowadziłem wypływ do 'skarpety' pod zrzutem z akwarium. Ponieważ działa doskonale, najprawdopodobniej tak już pozostanie.





Dzień 41 - 03.02.2010

A właściwie, to Dzień 0, bo dzisiaj nastąpił faktyczny start zbiornika. :ok:

Po pierwsze w końcu ogarnąłem (prawie) hałas generowany przez pompę obiegową.
Silikonowe stożki z THCSKIBA rozwiązały problem w 50%. Znaczy szafka przestała drżeć, a poziom decybeli z niej dochodzący spadł o połowę. W dodatku przesuwając pompę to w prawo, to w lewo, odkryłem punkt 'C' - jak pompa na nim stoi, wokół panuje błoga cisza :grin: . Niestety wąż Neptun jest za sztywny i przywraca pompę do pierwotnego położenia zanim jeszcze moja ręka wynurzy się z wody. Na szczęście już niedługo, bo porządny wąż już w drodze :mrgreen: .

Po drugie - i najważniejsze - w końcu dotarła skała! A dzięki Marcinowi nie musiałem jechać po nią aż do Warszawy :dzieki: .

Po wypakowaniu całości z kartonów zaatakowała mnie 'pierwsza myśl'... Za mało! Nic z tego nie ułożę!



Skała bardzo fajna. Kawałki takie jak miały być, czyli płaskie i nie za wielkie. Dobrze odgazowana, czyściutka, bez glonów i innych takich. Wyglądała na tyle dobrze, że nawet zastanawiałem się, czy nie odpuścić sobie szorowania.
Ostatecznie sumienie jednak nie odpuściło (ponieważ wina było za mało) i jak zwykle wymogło, żeby pracę wykonać porządnie.
I dobrze, bo podczas szorowania skała oddała jakiś kilogram detrytusu i innego syfu.

Po szorowaniu przyszedł czas na prace bardziej kreatywne, czyli architekturę krajobrazu.
I tu zaczęły się lekkie schody...bo skały za mało... bo kawałki do siebie nie chcą pasować... bo konstrukcje wychodzą niestabilne... bo skały za mało...

Generalnie chodziliśmy wokół porozrzucanej skały jak pies wokół jeża i prawdopodobnie trwałoby to w nieskończoność, gdyby nie fakt, że wina tym razem nie zabrakło. Po osuszeniu butelki kreatywność wzrosła niepomiernie, kawałki zaczęły do siebie pasować, a konstrukcje nagle przestały się chwiać.

W końcu pierwsza wyspa trafiła do akwarium.

W tym samym momencie zaatakowała mnie 'druga myśl'... Za dużo tego! Nie zmieści się, nie ma szans!

Na szczęście wino wciąż działało i myśl ta została dość łatwo zignorowana. Dzięki temu - w końcu - po kilkukrotnych zmianach koncepcji, po dziesiątkach przymiarek i zachlapaniu całego pokoju, w akwarium powstało coś takiego:

















Na razie wszystko jest strasznie niebieskie - muszę pokombinować z ustawieniami lampy (i nauczyć się fotografować) - ale coś tam widać.

Nie wiem czy to zasługa wina, ale jestem z tej konstrukcji całkiem zadowolony. Jest w miarę 'lekka', bardzo stabilna, oferuje sporo kryjówek zwierzakom i miejsca na rozmieszczenie korali. Wygląda z obu stron nie najgorzej (z trzeciej średnio, co nie jest najgorszym wynikiem, więc też się liczy), no i pozostało sporo czystego dna, na czym mi mocno zależało.

Oprócz skały do baniaka trafiło 100ml bakterii Cycle i kawałek gąbki zasiedlonej przez prastarą florę bakteryjną prosto z SUMPa od zapoznanego morszczaka ze Swarzędza.

W każdym razie czekam na opinie/krytykę/sugestie/pomysły/porady...
 
 
     
sekibun 
Akwarysta


Preferencje: Rośliny
Wiek: 21
Dołączył: 25 Sty 2009
Posty: 569
Wysłany: 3 Luty 10, 21:08    

Ja bym ułożyłem tę skałę w nieco inny sposób. Po prostu ułożyłbym ją w klin wychodzący z tylnej ścianki akwarium ;) Ewentualnie zostawiłbym takie ułożenie, ale nie jako 3 stosy - tylko połączyłbym je jakoś. ;)
_________________
112l - roślinne
 
     
Amnor 
Ryba


Preferencje: Morska
Wiek: 34
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 160
Skąd: Poznań
Wysłany: 4 Luty 10, 21:08    

No więc faktycznie skałę poprzestawiałem.

Jak tylko wróciłem z pracy, to zakasałem rękawy i spędziłem bite 4 godziny po łokcie w słonej wodzie. Skóra o dziwo jeszcze nie zeszła. Tym razem bez wina (jeszcze bez, bo na wszelki wypadek zostało zakupione).

Efekt jest taki:

Punkt widokowy nr 1.


Punkt widokowy nr 2.


Przetestowałem chyba wszystkie konfiguracje i myślę, że wycisnąłem ze skałek ile się dało. Akwa jest jednak trochę za małe (albo skałki za duże), żeby zrobić układ w formie klina. Znaczy można, tylko wtedy sporo powierzchni z tyłu byłoby niewykorzystane, no i głębia mniejsza.
W każdym razie jestem już prawie (na 92,5%) pewny, że tak zostanie. Na wszelki wypadek z wsypywaniem piachu wstrzymam się jednak jeszcze z dzień lub dwa - na wypadek gdyby jednak naszła mnie ochota na dalsze odmaczanie odcisków.

Pokombinuję jeszcze trochę z wysepką po lewej stronie. Jak na mój gust ma zbyt regularne kształty.

Został mi jeszcze jeden kawałek - płaski, w kształcie trójkąta prostokątnego - który wygląda jak pół płyty chodnikowej i nigdzie nie pasuje - więc chcę go połupać na mniejsze cząstki. Być może jedną z nich dołożę na szczyt ścianki na wysokości komina, żeby wypełnić lukę pomiędzy skałami.
Z reszty łupków zrobię jakąś malutką wysepkę na środku, ale już po wysypaniu piasku.
Ostatnio zmieniony przez Amnor 4 Luty 10, 21:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
misio 
Ryba
start with malawi


Preferencje: Malawi
Wiek: 18
Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 254
Skąd: Lublin
Wysłany: 4 Luty 10, 21:22    

Teraz lepiej ;-)
Ciekaw jestem dalszych efektów.
Pozdrawiam!

P.S Z niecierpliwością czekam na kolejne aktualizacje!
_________________
Moje Malawi
 
     
Amnor 
Ryba


Preferencje: Morska
Wiek: 34
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 160
Skąd: Poznań
Wysłany: 5 Luty 10, 01:06    

Dzień 2 - 05.02.2010

Na razie nic się nie dzieje - no może tylko tyle, że ze skały wylazł jakiś malutki biały robaczek - ale za to nastała błoga cisza.

Dziś dojechał wąż Royal Exclusiv i po wmontowaniu go w miejsce Neptuna oraz kilku manewrach pompą zrobiło się jakoś tak inaczej... nawet trochę dziwnie.

Chyba mi brakuje tego buczenia. Na szczęście wentylator lampy szumi jak szumiał, a pompy cyrkulacyjne wciąż lekko terkoczą, więc chyba jakoś zasnę. ;-)
 
 
     
deXter 
Aqua Forum
Niebieska Woda.



Preferencje: DIY
Wiek: 18
Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 4662
Skąd: Grójec k.WuWuA
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 5 Luty 10, 01:25    

Ty to lubisz wyciszanie ;D
Ehh coraz więcej pokazuje się tej niebieskiej wody, aż by się chciało :(
_________________
Aigel napisał/a:
deXter, jaki ty cham jesteś

No jakby nie było ma chłopak rację :ok:

Tanganika 63L
deXter <-- Duża w środku nie na początku. dziękuję :)
 
 
     
poldzakson 
Ryba
Paweł



Preferencje: Rośliny
Wiek: 30
Dołączył: 13 Wrz 2009
Posty: 264
Skąd: Lublin / Londyn
Wysłany: 5 Luty 10, 14:42    

Myślę, że można by było dokupić jeszcze parę kilo skały, ale jej ułożenie w takim baniaku to nie lada wyzwanie i tysiące różnych możliwości.

IMO fajnie by wyglądał jeden duży kawałek skały + kilka ,,wysepek''
_________________
Moje 125 litrów
http://www.aquaforum.pl/viewtopic.php?t=24249
 
     
Amnor 
Ryba


Preferencje: Morska
Wiek: 34
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 160
Skąd: Poznań
Wysłany: 6 Luty 10, 16:56    

Dzień 3 - 06.02.2010

Po wielu godzinach odmaczania rąk, doszedłem do wniosku, że i tak nigdy nie osiągnę ideału, więc może lepiej żeby zostało tak jak jest.

Prawda jest taka, że każde kolejne ułożenie skały było gorsze od poprzedniego. W związku z tym postanowiłem skończyć tą (coraz bardziej frustrującą) zabawę, zanim do końca zetrą mi się linie papilarne. Choć i tak przez najbliższe kilka dni będę doskonałym kandydatem do udziału w jakimś 'skoku stulecia' ;-) .

Zresztą nie miałem zbyt wielkiego pola manewru, bo z 10 kawałków skały tylko 4 były na tyle płaskie, żeby mogły stanowić solidną podstawę konstrukcji, czyli do zabawy pozostało mi zaledwie 6 'klocków' (i to bynajmniej nie w systemie LEGO, gdzie każdy element pasuje do dowolnego innego :niewiem: ).

Myślę, że więcej skały już by nie weszło - jest ponad 40kg - bo by się zrobiło gruzowisko. Rozwiązaniem mogłaby być większa ilość, za to mniejszych kawałków. Miałbym wtedy więcej opcji konstrukcyjnych, ale za to całość wyglądałaby pewnie mniej naturalnie. Coś za coś.

Wprowadziłem niewielkie poprawki w ustawieniu, tak aby konstrukcja wyglądała jak najbardziej naturalnie, zagospodarowałem cząstki z jedenastego, potłuczonego, kawałka i ostatecznie powstało takie coś:











I jeszcze przy świetle dziennym:



W sumie jestem z tej konstrukcji bardzo zadowolony. Zdjęcia tego nie oddają, ale z każdej strony wygląda ciekawie, a do tego zostało sporo dna i jest efekt fajnej głębi :ok: .

Pod skałą leży trochę gruzu, bo nie chciało mi się na razie sprzątać. Poczekam z tym do jutra, a w między czasie przedmucham skały jeszcze ze dwa razy pompą i wtedy za jednym zamachem zbiorę cały syf. Skała jest czyściutka i bardzo dobrze odgazowana (miesiąc stała w zbiorniku), więc nie oddaje wiele detrytusu. Dlatego też zdecydowałem, że po odessaniu tego co wypadnie z niej do jutra wsypię piach. Niech sobie dojrzewa razem ze skałą.
 
 
     
Rysiel 
Ryba
Piotrek ;)



Wiek: 14
Dołączył: 27 Sty 2010
Posty: 136
Skąd: Zielona Góra
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 7 Luty 10, 12:50    

Woow super. Ale forsy to włożyć sporo musiałeś. Zazdroszcze Ci.
_________________
Falubaz mój K.S.

Akwarium w trakcie tworzenia.

Kymco vitality 50. Chcesz pośmigać w Zielonej Górze i okolicach? Pisz ;)

Bardzo przepraszam za błędy ortograiczne, mam dyzortografie, staram się z nią walczyć.
xD
 
     
deXter 
Aqua Forum
Niebieska Woda.



Preferencje: DIY
Wiek: 18
Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 4662
Skąd: Grójec k.WuWuA
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 7 Luty 10, 15:53    

Powiem Ci tak nigdy nie jarałem sie samym ustawieniem skały bo ja mam swoje ustawienie w głowie, i podoba mi sie niewiele innych ;)
Wrzucisz tam korale, ryby i całą resztę tałatajstwa i powiem Ci wtedy, ze mi sie podoba. :)

Rysiel napisał/a:
Ale forsy to włożyć sporo

Typowe podejście dzieciaka -.-
_________________
Aigel napisał/a:
deXter, jaki ty cham jesteś

No jakby nie było ma chłopak rację :ok:

Tanganika 63L
deXter <-- Duża w środku nie na początku. dziękuję :)
 
 
     
Arkadius 
Narybek
Początkujący


Wiek: 22
Dołączył: 12 Paź 2008
Posty: 85
Skąd: Leszczyny
Wysłany: 7 Luty 10, 16:13    

Podoba mi się ułożenie skały i przyznam że od początku śledzę losy tego baniaka.. zapowiada się ciekawie ;) Wszystko przemyślane, bez zbędnego pośpiechu. Wrzuć fotki z piaskiem bo choć to "tylko piasek" pewnie efekt będzie zupełnie inny. Teraz tylko czekać aż baniak dojrzeje i sprowadzać zwierzaki xD

deXter napisał/a:
Rysiel napisał/a:
Ale forsy to włożyć sporo

Typowe podejście dzieciaka -.-


Z tym się nie do końca zgodzę.. choć owszem przeliczanie czyjegoś akwa na pieniądze to raczej kiepski sposób oceny ale może to po prostu podejście kolejnej osoby która choć marzy o morszczaku to niestety ją na niego nie stać.. ;/
 
 
     
Amnor 
Ryba


Preferencje: Morska
Wiek: 34
Dołączył: 19 Paź 2009
Posty: 160
Skąd: Poznań
Wysłany: 8 Luty 10, 19:31    

Dzień 5 - 08.02.2010

Wczoraj miało miejsce zasypywanie dna piachem.

Ale zanim do tego doszło wpadłem w niemałą panikę, bo podczas przedmuchiwania skał wypatrzyłem na dnie pod nimi kilka 'pęknięć' w szkle :zdziwko: .
Zauważyłem je tylko dlatego, że patrzyłem pod kątem i dostrzegłem świecące kreski, wywołane przez spolaryzowane światło. Byłem przekonany, że to pęknięcia i prawie zabrałem się za wyjmowanie skał i wypompowywanie wody. Na szczęście opamiętałem się w ostatniej chwili, zadzwoniłem do Marcina, poprzeglądałem forum i dowiedziałem się, że to nie pęknięcia, tylko rysy, że to normalne i że nie zagrażają one szczelności zbiornika. Panika minęła, ale serducho waliło jeszcze przez jakiś czas jak po 5 Red Bull'ach z wódką :shock: .

Do sypania piachu użyłem rury PCV o średnicy 110mm, w nadziei, że pozwoli to uniknąć zmącenia wody. Nadzieja okazała się płonna i już po pierwszym kilogramie w akwarium zrobiło się mleko. Następne 26kg było sypane w ciemno, ale o dziwo wyszło nie najgorzej - zasypałem jedynie 2 skały.

Przez noc mleko zostało pięknie odfiltrowane i rano woda znów była klarowna jak kryształ, czego nie można było powiedzieć o filtrach mechanicznych. Skarpetę i gąbki musiałem prać dwa razy a w kubku odpieniacza było tyle mułu, że sam nie wiem jak on jeszcze działał.

W każdym razie sytuacja już opanowana i akwarium wygląda tak:











Kolory na zdjęciach są różne, bo bawiłem się ustawieniami lampy. Światła białego nie ruszałem (cały czas mam na 100%), za to aktyniczne/UV sprawdziłem w zakresie od 0-100%, czyli przetestowałem temperatury od 12.000K do 16.000K.
Według mnie akwarium najlepiej wygląda pod oświetleniem o barwie 15.000K (100% i 75%) - zdjęcie nr 1 (choć mój aparat i tak tego nie oddaje, ale planuje go wymienić, tylko jeszcze nie wiem na co).

Mam też trochę problem z ustawieniem cyrkulacji tak żeby nie przekopywała mi dna. Okazało się, że jest bardzo mocna (w sumie nic dziwnego, bo to około 12.000-13.000 l/h) i przez kilka godzin potrafi wyrzeźbić w dnie krajobrazy jak z Kolorado. Albo i lepsze, bo wielkich kanionów robi kilka ;-) . Ale pracuję nad tym i już jest trochę lepiej.

Parametrów wody jeszcze nie mierzę, bo chyba nie ma to na razie sensu. Dam jej z tydzień lub dwa.
Czekam za to na pierwsze plagi ;-) . A jeszcze bardziej czekam na moment, kiedy się z nimi uporam i będę mógł zacząć wpuszczać pierwsze stwory :grin: .
Ostatnio zmieniony przez Amnor 8 Luty 10, 23:03, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
misio 
Ryba
start with malawi


Preferencje: Malawi
Wiek: 18
Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 254
Skąd: Lublin
Wysłany: 8 Luty 10, 19:48    

Amnor, no rewelacja po prostu!
Bardzo podoba mi się to ustawienie skał, bo poprzednie nie były zbytnio udane ;-)
Muszę przyznać, że zapowiada się kolejny piękny morszczak.
Powodzenia!

P.S Z wielką uwagą będę śledził ten wątek :mrgreen:
_________________
Moje Malawi
 
     
poldzakson 
Ryba
Paweł



Preferencje: Rośliny
Wiek: 30
Dołączył: 13 Wrz 2009
Posty: 264
Skąd: Lublin / Londyn
Wysłany: 10 Luty 10, 02:17    

Przydałoby się jakoś ukryć te rury w kominie. Można było zamalować te szybki, ale teraz to już musztarda po obiedzie.
_________________
Moje 125 litrów
http://www.aquaforum.pl/viewtopic.php?t=24249
 
     
Marcinus 
Moderator
StarFish



Preferencje: Morska
Wiek: 28
Dołączył: 22 Paź 2004
Posty: 2196
Skąd: Aleksandrów Łódzki
Wysłany: 10 Luty 10, 07:22    

Zarośnie z czasem glonami wapiennymi, a jak Roman będzie chciał to można tam wstawić spienione PCV.
_________________
Sklep akwarystyczny:
WWW.STAR-FISH.COM.PL Akwarystyka Morska
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wiertła Koronowe Technika Diamentowa
Strona wygenerowana w 0,43 sekundy. Zapytań do SQL: 9